Ciekawe ebooki

Wędrując po Internecie znalazłam kilka ciekawych, zupełnie darmowych ebooków (książek elektronicznych), które naprawdę warto przeczytać. Żeby odświeżyć posiadane już wiadomości, albo dowiedzieć się czegoś nowego.

Pierwszy dotyczy sekt. Tematyka bardzo ważna, gdyż problem sekt i psychomanipulacji jest wciąż aktualny, a zarazem bardzo poważny i niebezpieczny w skutkach. Niewielka książeczka, napisana przez pana Pawła Królaka, koordynatora Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji. Można ją pobrać z mojej strony:

http://annaarcano.pl/Sekty_-_co_warto_o_nich_wiedziec_(annaarcano.pl).pdf

(ebook znajduje się na tym samym serwerze, co moja strona, więc jest to źródło w 100% bezpieczne, można pobierać ebooki bez obaw o bezpieczeństwo swojego komputera)

Jeżeli chodzi o tematykę sekt, gorąco polecam książkę “Psychomanipulacja w sektach” Steven’a Hassan’a. Książka bardzo trudno dostępna obecnie, nakłady juz wyczerpane, ale czasem można ją “upolować” na Allegro. Warto, bo to jedna z najlepszych pozycji na rynku na ten temat, a sam autor opisuje problematykę psychomanipulacji z punktu widzenia byłego członka sekty Moon’a, którym przez kilka lat był.

Kolejny, to bardzo ciekawie zebrane fakty i mity na temat ezoteryki, z którymi rozprawia się autor, Sergiusz Kizińczuk:

http://annaarcano.pl/Ezoteryka_-_nie_dajmy_sie_zwariowac_(annaarcano.pl).pdf

I jeszcze jeden ebook tego autora, “Wprowadzenie do magii”. Polecam każdemu, kto chciałby zdobyć podstawowe informacje na temat tego czym jest magia, symbole magiczne, przeczytać kilka słów o wielkich magach i rytuałach magicznych:

http://annaarcano.pl/Wprowadzenie_do_magii_(annaarcano.pl).pdf

Sergiusz Kizińczuk napisał też dobrą książkę na temat Tarota. Mimo tego, że znam tą tematykę bardzo dobrze, przejrzałam jego pracę z przyjemnością. Nie posiadam całości, tylko fragment, ale myślę, że warto przejrzeć choć pierwsze 35 stron:

http://annaarcano.pl/Tarot_-_darmowy_fragment_(annaarcano.pl).pdf

Bardzo często ktoś pyta mnie o to, jakie książki do nauki Tarota poleciłabym. Obiecuję, że postaram się sporządzić taką listę i umieszczę ją na blogu.

A na sam koniec, wybór tekstów zatytułowany “Tajemnice szczęścia”.  105 stron inspirującej, dającej wiele do myślenia lektury. Oprócz tego szereg ćwiczeń do samodzielnego wykonania, pozwalających przyjrzeć się sobie, swoim złym nawykom, sposobowi myślenia, z innej perspektywy:

http://annaarcano.pl/Tajemnice_szczescia_(annaarcano.pl).pdf

Aby zapisać ebook, należy po otworzeniu go w przeglądarce Internet Explorer, użyć opcji “Zapisz kopię” (lewy róg okna z otworzonym ebookiem) lub użyć opcji “Zapisz jako” dostępnej w zakładce “Strona” (prawy górny róg okna przeglądarki).  W przypadku przeglądarki Firefox, tam samo jak w Internet Explorer zapisujemy używając opcji “Zapisz kopię” lub klasycznie, wybierając z zakładki “Plik” (lewy górny róg ekranu) opcję “Zapisz stronę jako”.

Wędrując od wróżki do wróżbity…

Bardzo często ktoś zadaje mi pytanie: “Czy można wróżyć sobie u kilku wróżek na to samo pytanie?” lub “Czy mogę sprawdzić u innej wróżki przepowiednię tej pierwszej?”

Owszem, możesz. Ale jeżeli otrzymasz sprzeczne odpowiedzi - a prawdopodobieństwo, że będą sprzeczne lub bardzo nieścisłe, jest duże - z mętlikiem w głowie będziesz musiał poradzić sobie sam. Na własną odpowiedzialność.

Jak dokładnie to wszystko działa?

Bywa, że niektórzy wędrują od jednej wróżki do drugiej, zadając wciąż to samo pytanie.  Odpowiedzi, które otrzymują od wróżki, nie pochodzą bezpośrednio od niej. Wróżka lub tarocista jest tylko pośrednikiem pomiędzy kartami a Wyższym Ja. Można to porównać do radia - odbiera fale o określonej częstotliwości, i przekłada je na zrozumiały dla nas dźwięk (muzykę, piosenkę, audycję radiową). Na bardzo podobnej zasadzie działa praca tarocisty. Odpowiednia wrażliwość, intuicja, pozwala czerpać z nieskończonej mądrości zgromadzonej w naszej nadświadomości.

Zatem, źródło informacji jest wciąż to samo. Tylko odbiornik (wróżka, tarocista) inny. Pytanie, które nasuwa się od razu, brzmi: “Lubisz, jak ktoś pyta Cię w kółko o to samo, jak już raz odpowiedziałeś?” Księga Przemian I Cing takim właśnie pytającym wciąż o to samo bardzo często pokazuje następujące orzeczenie:

“Młodzieńcza Głupota ma powodzenie.

To nie ja szukam młodego głupca;

Młody głupiec szuka mnie.

Odpowiedź dam przy pierwszej wróżbie.

Jeżeli zapyta dwa, trzy razy, będzie to natręctwem;

A jeżeli się naprzykrza, odpowiedzi nie udzielę.

Sprzyjająca jest wytrwałość.”

Nie jest tajemnicą, że nikt nie lubi jak się go męczy pytając wciąż o to samo, jak eksperymentuje się zadając pytania, jak zastawia się pułapki na rozkładającego karty (”ciekawe, czy się zorientuje, jak go celowo okłamię, albo przemilczę najważniejszą kwestię”).

Odpowiedzi na ten problem są dwie: SZACUNEK oraz GOTOWOŚĆ.

Dlaczego szacunek?

Jeżeli dana osoba wędruje od wróżki do wróżki, znaczy to, że nie do końca ufa wróżbie. Nie do końca wierzy “w całe to przepowiadanie przyszłości”. Może “testować” wróżkę, wymagać rzeczy niemożliwych. Pamiętajmy - wróżka lub tarocista jest tylko człowiekiem, który rozkłada karty, a nie Bogiem. Takie postępowanie oznacza brak szacunku dla Tarota, dla osoby wróżącej. A za brak szacunku otrzymuje się brak szacunku. Czyli mętne, sprzeczne odpowiedzi, chaos. Tak naprawdę na własne życzenie.

A czemu gotowość?

Przychodzimy po poradę Tarota bardzo często w trudnych momentach naszego życia. Gdy trzeba podjąć kluczową decyzję, zdecydować się na jakiś ważny krok. Gdy coś się nie układa, gdy tracimy coś ważnego dla nas. W trakcie pierwszej wróżby słyszymy taką wersję wydarzeń, jaka nie do końca nam pasuje. Przeraża może nawet. Więc szukamy kogoś jeszcze, aby się upewnić. To zupełnie zrozumiałe - trudno wymagać od danej osoby, aby kluczową dla siebie decyzję uzależniła od porady jednego wróżbity. Zatem szukamy dalej, wciąż słyszymy to, co nam nie odpowiada. Aż za którymś razem (czwartym? siódmym?) słyszymy w końcu to, co chcieliśmy usłyszeć: tak, będzie tak jak chcesz. Oddychamy z ulgą…

Ale czy to oznacza, że ta ostatnia wróżba była prawdziwa?

Niekoniecznie. Bardzo często jest tak, że Przeznaczenie pisze dla nas jakiś określony scenariusz. Że musimy przerobić jakąś kolejną życiową lekcję. Na przykład, jedną z tych lekcji jest związek z jakimś człowiekiem. Związek, w który jesteśmy bardzo emocjonalnie zaangażowani, ale niestety nie układa się tak jak powinno, przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Na dany moment naszego życia ten związek jest tą lekcją, która powinna się już zakończyć, a my powinniśmy wyciągnąć z niej odpowiednie wnioski, i bogatsi o tą wiedzę iść przez życie dalej. Ale jeżeli nie potrafimy tego zaakceptować - przyjąć do wiadomości nieodpowiadającą nam wróżbę - to znaczy, że nie jesteśmy gotowi na ten krok. Dlatego w u kolejnej wróżki usłyszymy w końcu “tak, będziecie razem”, aby wrócić do tego związku, i dalej przerabiać tą życiową lekcję, popełniając błędy i ucząc się dalej. Aż przyjdzie taki moment, że na zakończenie tego etapu będziemy gotowi.

Czasem jest też tak, że treść danej wróżby dyktuje Przeznaczenie. Słyszymy nie to, co jest prawdziwą wersją zdarzeń, ale to, co powinniśmy na dany moment usłyszeć. Dajmy na to, do tarocisty przychodzi osoba, której małżeństwo się rozpada, i nie wie co robić. Jeżeli usłyszy “pisane jest wam być razem”, nie zrobi nic, nie zmieni swojego postępowania, nie przepracuje kluczowych problemów, bo przecież usłyszała, że pisane jest być razem. Czy wówczas związek na pewno się nie rozpadnie? Szczerze wątpię. A jeżeli usłyszy “niekoniecznie, to bardzo trudna sytuacja, koniec jest prawdopodobny” to zrobi wszystko, aby ratować ten związek. I uratuje, aby dalej iść przez życie z przeznaczoną sobie osobą. Bo życie to sztuka wyborów, sztuka podejmowania świadomych decyzji i świadomego działania. Nawet najpiękniejszy kwiat, niepielęgnowany i zapomniany zginie. Tak jest z każdym związkiem również, nawet z takim, w którym dwie osoby pasują do siebie idealnie. Nawet taki zabić może proza życia i problemy, dlatego zawsze trzeba trzymać rękę na pulsie i pracować nad związkiem. W takiej sytuacji “nieprawdziwa” wróżba jest tak naprawdę ratunkiem.

A o to w tym przecież chodzi: aby pomóc. Aby ostateczny efekt był jak najlepszy dla danej osoby. Niezbadane są wyroki Losu…

Pozdrawiam serdecznie,

Anna Arcano