Cesarz - o regule autorytetu i autopromocji
W psychologii wpływu społecznego często mówi się o sile oddziaływania autorytetu. Ludzie są o wiele bardziej skłonni słuchać wskazań i zaleceń osób, które postrzegają jako autorytet. I jest to działanie w wysokim stopniu automatyczne. Często wykorzystuje ten efekt branża reklamowa, wykorzystując w reklamach aktorów przebranych za lekarzy-specjalistów, naukowców etc.
W Tarocie autorytetem jest Cesarz. Ma wszystkie atrybuty, które czynią z niego władcę, autorytet, osobę kompetentną.
Jak to się dzieje? Ludzie wykorzystują bardzo różne strategie, aby przekonać innych o swoich kompetencjach, wysokim statusie i władzy. Są to tzw. strategie autoprezentacji i autopromocji.
Zatem, co można zrobić, aby przekonać innych o swoim wysokim statusie i władzy?
- Demonstrować oznaki statusu i władzy - gabinet lekarski z mnóstwem dyplomów i wyróżnień na ścianach, przestronny gabinet dyrektora z ogromnym biurkiem, elegancko umeblowany. Cesarz siedzi na rzeźbionym marmurowym tronie, na podwyższeniu, w cesarskich szatach. Szata jest koloru czerwonego - to kolor Marsa, symbol waleczności, siły, dynamiki.
- Demonstrować rekwizyty kompetencji - drogie pióro wieczne, którym prezes firmy podpisuje umowę sprawia na pewno o wiele lepsze wrażenie niż zwykły długopis. Nawiasem mówiąc, warto na rozmowy kwalifikacyjne przychodzić z dobrym, markowym długopisem, a nie jednorazowym z promocji w supermarkecie - już wiecie, dlaczego
Cesarz na głowie ma koronę, a w rękach trzyma berło i jabłko, symbole władzy i potęgi. - Ostentacyjna konsumpcja - ludzie bogaci mogą informować otoczenie o swoim wysokim statusie przez wydawanie dużych kwot na wystawne domy, samochody i przyjęcia. Cesarz mógłby siedzieć na drewnianym krześle, w zwykłym ubraniu, owszem, ale marmurowy tron i cesarska szata podkreśla jego bogactwo i status. Nawiasem mówiąc, w kulturach rdzennych Amerykanów z północno-zachodniego wybrzeża (choć nie tylko), bardzo popularna była praktyka potlaczu. Ten rytuał polegał na tym, że w trakcie świętowania gospodarz (wódz) rozdawał swoim gościom ogromne ilości dóbr, często doprowadzając się do bankructwa. Największą chwałę zyskiwał ten gospodarz, który rozdał najwięcej, ba, który nawet swoją własność niszczył. Zwyczaj ten miał ustanowić i usankcjonować pozycję jednostki w społeczności - skoro ten wódz ma tyle dóbr, że może je rozdać, nawet może je zniszczyć, to jest potężny, prawda? Rytuał potlaczu kwitł w wieku XIX, dziś już raczej nie spełnia swojej funkcji, głównie z powodu przemian ekonomicznych i społecznych.
- Inscenizować pokazy kompetencji, deklarować kompetencje - warto opowiadać o swoich talentach, aczkolwiek z umiarem, ponieważ przechwalanie się też nie jest dobrze widziane. A jeżeli zdarzy się okazja, aby zaprezentować swoje umiejętności, np. dobrego tancerza, należy ją wykorzystać i sprawdzać, czy wszyscy patrzą
- Szukać wymówek i podkreślać przeszkody - niezbyt eleganckie, ale często stosowane. Jeżeli widzowie uwierzą, że przegraliśmy mecz tenisowy, bo słońce świeciło nam mocno w oczy, jest szansa, że mogą nie zwrócić większej uwagi na nasze kiepskie umiejętności. A ponadto, każde udane zagranie będzie podziwiane podwójnie - udało się mimo tak złych warunków do gry.
- Przebywać wśród ludzi o wysokim statusie i władzy - zapewne ludzie będący w bliskim otoczeniu Cesarza lubią grzać się w blasku jego świetności, demonstrować i podkreślać, że są blisko. Nazywa się to zjawiskiem świecenia odbitym blaskiem. Kibice po meczu, w którym wygrała ich drużyna, mówią zwykle “my wygraliśmy!”, a po przegranym najczęściej “oni przegrali”. To drugie zjawisko, to odcinanie się od cudzej porażki - gdy ktoś upada i nie można już grzać się w jego blasku, ludzie odcinają się od niego w obawie, że jego kiepska reputacja zniszczy też ich reputację. A czy jest to działanie uczciwe i szlachetne - to już zupełnie inna sprawa…
Więcej o regule autorytetu, autoprezentacji i wpływaniu na ludzi można przeczytać w książkach:
- “Psychologia wywierania wpływu i psychomanipulacji” Andrzej Stefańczyk (Kliknij, aby przeczytać opis: http://zlotemysli.pl/mybook.php?c=4main&idEbook=125 , z tej strony można pobrać też darmowy fragment książki)
- “Psychologia społeczna. Rozwiązane tajemnice” Douglas T. Kenrick, Steven L. Neuberg, Robert B. Cialdini (może przerażać, bo ma prawie 800 stron, ale napisana jest bardzo przystępnym językiem, z mnóstwem przykładów z życia i anegdot)
- “Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka” Robert B. Cialdini (klasyka gatunku!
)