Istnieje kilka zasad, złotych zasad, którymi powinien kierować się w pracy każdy tarocista, wróżbita, jasnowidz. Trudno mi ręczyć za innych, więc będę pisać o sobie i zasadach etycznych, którymi ja kieruję się w swojej pracy.
1. DYSKRECJA I TAJEMNICA
Każdą osobę pracującą z ludźmi i dla ludzi, szczególnie tam, gdzie w grę wchodzą prywatne sprawy, obowiązuje dochowanie ścisłej tajemnicy. Opisane lub opowiedziane mnie historie nigdy nie trafią do wiadomości osób trzecich. Nigdy nie zostaną nikomu opowiedziane, czy przypadkiem, czy jako anegdotka, czy przykład z życia. Jeżeli kiedykolwiek zdecyduję się opisać jakąś historię - czy to na blogu, czy w artykule - nastąpi to tylko i wyłącznie po uzyskaniu zgody osoby zainteresowanej, jak i po autoryzacji tekstu napisanego tak, aby uniemożliwić jakąkolwiek identyfikację bohaterów. Aczkolwiek przyznaję, że pisane artykułów przy wykorzystaniu konkretnych historii z mojej praktyki zdarza mi się nader rzadko.
2. PRZEDE WSZYSTKIM JAKOŚĆ
Najważniejsza dla mnie jest jakość wróżby, którą sporządzam dla klienta. Dzieje się to czasem kosztem czasu, oczekiwanie na odpowiedź może się wydłużać, ale nie wyobrażam sobie, że mogłabym odesłać odpowiedź niekompletną tylko dlatego, że “terminy gonią”. Wolę zrobić coś wolnej, ale zrobić to dobrze.
3. NIE WTYKAĆ NOSA W NIESWOJE SPRAWY
Często zdarza się, że ktoś pyta o sprawy, które zupełnie go nie dotyczą, wnika w prywatne sprawy osób trzecich, z czystej ciekawości, dociekliwości (np. “co się będzie działo w małżeństwie sąsiadki i jak oni tak naprawdę stoją finansowo?”). Pytanie brzmi: czy Tobie podobałoby się, gdyby sąsiadka poszła do wróżki po to, aby wypytać ją bez Twojej wiedzy i zgody o Twoje życie prywatne i Twoje tajemnice? No właśnie. Nigdy nie zaspokajam tego rodzaju ciekawości. Odpowiadam wyłącznie na pytania dotyczące bezpośrednio osoby, która do mnie przychodzi. Wyjątkiem są relacje rodzinne, gdy np. matka pyta o sytuację w małżeństwie córki, bo istnieje uzasadniona (podkreślam: uzasadniona!) obawa, że dzieje się źle. Albo zdradzana żona pyta, jak długo może potrwać i jakie są dalsze losy romansu jej męża, gdyż to jest bardzo ściśle związane z jej losami. Ale to szczególne, wyjątkowe sytuacje.
4. NIE PODEJMUJĘ DECYZJI ZA KLIENTA
Tarot to doradca, nie wyrocznia. Opis wróżby to wskazówki, to pewne możliwości, przestrogi, ale absolutnie nie nakazy. To rady Tarota, ale nie wytyczne. Tarocista nie może powiedzieć Ci “Zrób to”. To Ty ponosisz odpowiedzialność za swoje życie i do Ciebie należy ostateczna decyzja. Nikt nie może narzucić Ci swojej woli, pamiętaj o tym. Jeżeli jakiś wróżbita lub tarocista chciałby Ci narzucić swoją wolę, to już działanie manipulacyjne, i najlepiej trzymać się od takiej osoby z daleka. Dlaczego? Polecam lekturę książek opisujących jak przebiega psychomanipulacja w sektach, jak manipuluje się ludźmi narzucając im swoją wolę i mówiąc, co mają robić, wszystko w kuszącej atmosferze “tajemnicy przepowiedni”. Niestety.
5. WIEDZA, DOŚWIADCZENIE I DOJRZAŁOŚĆ
Punkt ważny, i choć wydaje się oczywisty, w praktyce okazuje się, że niestety nie dla wszystkich. Nie powinien zaczynać pracy z klientem, przyjmować honorarium ktoś, kto dopiero niedawno zaczął swoją przygodę z Tarotem, a kilka udanych rozkładów i sprawdzonych wróżb nasunęło mu myśl, że “przecież można na tym dorobić”. Po pierwsze, brak doświadczenia tarocisty odczuje tylko i wyłącznie klient, bo to on padnie ofiarą złych porad wynikłych z niewystarczająco dobrej interpretacji kart. Ja zaczęłam pracę z klientami w roku 1998, po kilkunastu latach przyswajania tajemnic Tarota, jak i kilku latach studiów psychologicznych. A druga sprawa - Tarot to nie jest narzędzie do zarabiania, tylko pomocy. Owszem, jeżeli prowadzi się legalną działalność gospodarczą (tak jak w moim przypadku), trzeba pobierać opłaty za wróżby, bo proza życia zmusza do regulowania wszelakich obciążeń podatkowych, a praca tarocisty staje się zawodem i źródłem utrzymania. Jednak Tarot to o wiele więcej niż praca. To szansa na pomoc drugiemu człowiekowi, to niezwykłe narzędzie umożliwiające zajrzenie w zakamarki tajemnic Wszechświata. Sprowadzanie go do sposobu na zarabianie świadczy o braku wewnętrznej dojrzałości, odpowiedzialności i o tym, że dana osoba nie pojęła jeszcze do końca jak niezwykłe są karty, które trzyma w rękach.
Opisałam najważniejsze, moim zdaniem, zasady. Do tematu etyki kiedyś wrócę, gdyż istnieje jeszcze kilka spraw, drobniejszych, ale jednak ważnych, na które warto zwrócić uwagę.